Przejdź do głównej zawartości

Posty

Sekretna poranna praktyka akceptacji

Sekretna poranna praktyka akceptacji
Tę praktykę możesz zrobić o każdej porze dnia. Potrzebujesz tylko siebie i jedną lub dwie, no może 5 minut, które wpłyną na całe Twoje życie. Gotowa? - przeczytaj, poczuj i oddychaj...
,, Dzisiaj rano wstałaś i zauważyłaś, jak się czuło Twoje ciało?Jak się czuła Twoja twarz, brzuch, stopy?
Spytałaś się, czego one potrzebują?
Czy Twoje ciało miało okazję poczuć się zaakceptowane i słuchane?
A może inaczej przywitałaś się ze swoim ciałem?
Przypomnij sobie. Od tego jak się budzimy bardzo wiele zależy.
Śpisz, powoli czujesz, że się przebudzasz. Przypomnij sobie ten moment i wyobraź sobie, że to się dzieje teraz!
Zauważ swój oddech.
Poczuj, że ten oddech wita się z Twoim boskim ciałem od środka, czule, uważnie...
Masz okazję wysłać najsłodsze pocałunki sobie na dzień dobry! Wypełnić się miłością od środka. Kilka soczystych, zmysłowych oddechów posyłasz teraz do różnych cząstek Twojego ciała.
W końcu budzi się w Tobie nowe życie każdego dnia.
Wyobraź sobie przez naj…
Najnowsze posty

Mona Lisa - twórcze spotkanie z Damą z łasiczką

,, Kiedy jej umysł wzbijał się wysoko,



napisała sobie kolejną myśl płynącą namiętnie i z pilnej potrzeby wyrażania się, oszołomiona rozkoszą planowania, lekko wpadająca w panikę, bo to co czuła, było o-g-ro-m-n-e, obezwładniające i pieściło jej ciało od wewnątrz.
Tak – rozmarzyła się –  to wszystko objąć, wyrazić, ten cały zachwyt, to co czuję teraz!  – tu spotkała swoją Bezsilność uśmiechającą się niczym Mona Lisa, choć w jej wizji pojawiła się Dama z łasiczką, co tylko obnażało jej dyletantyzm.  - Ah, przewrotny jest mój umysł, aby przeistoczyć się w piękną, pełną mocy, mądrą Monę. – pomyślała. Czyżby to było zaproszenie i pstryczek w nos dla jej próżności. Tu wspaniałe arcydzieło, a ty tu ze swoimi obezwładniającymi odczuciami z tu i teraz? Myśl zawisła gniewnie, burzowo i wiosennie…
Ale o czym to myślała wcześniej?  Oddetchnęła z ulgą. Ciało, serce, oddech.  Poczuła, jak jej świadomość ląduje w sercu.  Wypełnia klatkę piersiową po koniuszki sutków. Uf! Poczuła jak powraca do środka swojego…

Wiosenne przebudzenie kobiet! cykl wiosennych warsztatów dla kobiet!

Podzielę się z Wami moją odpowiedzią na temat zbliżającego się trzymiesięcznego cyklu! 


Chcesz oswoić w sobie lęk przed ciążą, porodem, wyjściem w świat ze swoją unikalną naturą?
Czujesz, że praca w polu narodzin może uzdrowić negatywne zapisy w ciele i przywrócić poczucie sensu? Chcesz w końcu mieć odwagę być kobietą spełnioną i realizować swoje cele, spełniać swoje wartości na swoich zasadach? Wiesz, że Twoje ciało ma wiele do zaoferowania Tobie i potrzebujesz pogłębić z nim kontakt?

Jestem ciekawa jaka motywacja stoi za Twoją potrzebą pracy w polu narodzin? Jakie masz oczekiwania?  Czy czujesz, że jest jakiś szczególny obszar do transformacji istotny na ten moment Twojego życia?
Praca w polu narodzin zawiera serię procesów, ćwiczeń budzących do zestrojenia się ze SWOJĄ PRAWDZIWĄ ISTOTĄ,  poprzez pogłębienie kontaktu z ciałem, uzmysłowienie sobie negatywnych, często nie swoich wzorców. Jest to synteza pracy w polu narodzin, metody recodingu, i innych modalności. Transformacja w polu naro…

Poranna kąpiel

Poranna kąpiel
Budziła się czując ucisk w sercu, jakby jarzmo z dawnych czasów niewidzialnie pilnowało jej wzlotów i upadków. Było jej trudno powstać. Ale doświadczanie smaku tej grawitacji duszy stawało się jedynie rozpoznawalną zmysłowo kotwicą istnienia. Jakby miała wypisane na czole jarzmo porażki, niespełnienia.
Szukała uwolnienia od dyktatu szumnie brzmiącego: Bycia w Spełnieniu. Zgoda na bycie gdziekolwiek, wydawała się uwolnieniem i jednocześnie porażką. Czuła się emocjonalnie poobijana przez łakome myśli, a co za tym idzie - emocje. Nie widziała żadnej struktury, akcji, splotu zdarzeń. Co z tego, że wczoraj w pierwszej połowie stycznia, kiedy patrzyła na przyszłą matkę szukającą duchowych przeżyć, pojawiła się za oknem nad stawem smukła szaro kremowa czapla, żuraw. Znak. Drogowskaz tak jednoznaczny, ale jej ciało patrzyło z tęsknotą. Czuła, jak ta sytuacja odziera ją z magii niedoskonałości. …( ,,doskonałe” przecież bywały kobiety kończące szkoły przed II wojną światową, tak jak by…